Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
228 postów 1772 komentarze

Blog rysunkowy oszołoma

koolart - Teksty i rysunki z przewagą rysunków z tekstem. Do wolnego propagowania w internecie.

Nowoczesna broń made in Poland?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na Wirtualnej Polsce niedawno pojawił się artykuł o "polskich superbroniach" przyszłości. Określenie chyba mocno przesadzone, warto jednak dowiedzieć się o co chodzi. Skoro nikt na NE tego nie przytoczył to ja przytaczam.

Polskie superbronie przyszłości

tech.wp.pl/kat,130034,title,Polskie-superbronie-przyszlosci,wid,14483943,wiadomosc.html

Największy polski producent uzbrojenia - grupa Bumar, skupiająca ponad 20 spółek, wraz ze zmianą zarządu zapowiedziała również nowe kierunki rozwoju. Polacy stawiają na dostawy dla rodzimej armii i innowacyjne technologie - prawdziwe superbronie, które przyciągną zainteresowanie potencjalnych klientów zagranicznych.

Nowym prezesem Bumaru został Krzysztof Krystowski, który zapowiedział, że pierwszymi jego zmianami będzie wykreślenie zapisów o misji ocalenia polskiego przemysłu zbrojeniowego przez Bumar. Grupa obronna ma być prężnie rozwijającą się korporacją, nastawioną na potrzeby klienta i zdolną do konkurowania na zagranicznych rynkach.

Powyższe założenia brzmią bardzo obiecująco, ale na początku nowy zarząd spółki będzie musiał zmierzyć się z dużo mniej optymistycznie wyglądającą rzeczywistością. Przychody Bumaru w roku 2011 zmalały o niemal 25 proc. w stosunku do wyniku z 2010 roku (2,3 mld zł w 2011 do 3 mld zł w 2010 r.). Kolejne kłopoty związane są dwoma dużymi kontraktami eksportowymi. Pierwszym jest zamówienie na dostawę kilkuset wozów zabezpieczenia technicznego WZT-3 do Indii. Rzadko widuje się transakcje na dostawę tak dużej ilości ciężkiego sprzętu. Niestety już wiadomo, że kontrakt ten trzeba będzie renegocjować. Drugim dużym zleceniem był kontrakt na dostawę do Peru wyrzutni przeciwlotniczych Grom/Poprad o łącznej wartości ok. 30 mln dolarów. Niedawno dowiedzieliśmy się, że ta transakcja nie dojdzie do skutku.

Odpowiedzią nowego zarządu na problemy z jakimi boryka się dzisiaj Bumar ma być zmiana polityki firmy oraz położenie nacisku na nowe, innowacyjne technologie. Jeszcze w zeszłym roku spółka została dokapitalizowana przez rząd kwotą 378,5 mln zł, która ma być przeznaczona na rozwój najnowszych systemów uzbrojenia m. in.: zdalnie sterowanej wieży bojowej dla pojazdów pancernych, przeciwlotniczej baterii 35 mm, systemu elektronicznego zarządzania polem walki i radaru do zestawów rakietowych, kilku rodzajów precyzyjnej amunicji i nowych systemów broni strzeleckiej. W ciągu kilku najbliższych lat Bumar będzie musiał się rozliczyć z otrzymanego dofinansowania.

Bumar realizuje w tej chwili 4 projekty strategiczne: Tarcza Polski, Anders, MRTT (Multi Role Tanker Transport), Polski żołnierz przyszłości. Mają one unowocześnić armię i stanowić przyszłościowe rozwiązania, pozwalające bez wstydu konkurować z zagranicznymi dostawcami broni w walce o najbardziej opłacalne kontrakty.

Tarcza Polski - polskie niebo chronione przez polski system

Grupa Bumar we współpracy z innymi firmami z sektora obronnego, jak MBDA, PIT czy RADWAR, w oparciu o wieloletnie doświadczenia polskich konstruktorów w dziedzinie radiolokacji, systemów dowodzenia i produkcji rakiet, chce budować kompleksowy polski system osłony przeciwlotniczej integrujący obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową, przeciwko obiektom - Tarczę Polski. System jest otwarty i zapewnia współdziałanie z innymi systemami obrony balistycznej. Polski przemysł zbrojeniowy deklaruje, że obecnie posiadane rozwiązania w 60 proc. realizują założenia projektu. Jednak by Polska mogła posiadać system obrony przeciwlotniczej z prawdziwego zdarzenia potrzeba ogromnych wydatków z budżetu państwa – Bumar wyliczał, że niezbędna kwota to 15 mld zł. Niestety środki zarezerwowane na ten cel są za małe. Nie ma więc pewności, że w ciągu najbliższych lat doczekamy się w pełni gotowego systemu "Tarcza Polski".

Anders - polska platforma bojowa XXI wieku

Anders to nowoczesny, polski wóz bojowy tworzony w dwóch wersjach: jako wóz wsparcia ogniowego (tzw. "lekki czołg") oraz jako bojowy wóz piechoty (BWP). Pierwsza wersja została opracowana przez Ośrodek Badawczo Rozwojowy OBRUM sp. z o.o., a za produkcję mają odpowiadać Zakłady Mechaniczne "BUMAR-ŁABĘDY" SA Z Gliwic. Niska masa bojowa oraz osiągnięty wysoki poziom osłonności balistycznej oraz wymiary gabarytowe umożliwiające transport lotniczy predysponują wykorzystanie tego pojazdu w misjach interwencyjnych lub stabilizacyjnych. Polska platforma może być wykorzystywana na terenach zurbanizowanych i górzystych w dowolnych miejscach na świecie. Podwozie Andersa o budowie modułowej platformy wielozadaniowej umożliwia zabudowanie różnego rodzaju wyposażenia specjalistycznego (osprzęt saperski, systemy rozpoznania, wyposażenie medyczne, radiolokacyjne, medyczne i inne) - w ten sposób platforma Anders pozwala na uzyskanie pojazdów do wyspecjalizowanych zadań pola walki.

Przeprowadzone przez OBRUM próby strzelania z zabudowanej na demonstratorze technologii Anders armaty czołgowej typu CTG 120 mm firmy RUAG pociskami HE-TP oraz APFSDS-T-TP okazały się pozytywne i potwierdziły zdolność bojową wozu. W obecnej fazie rozwoju konstrukcji gąsienicowej można zamiennie montować na niej: wieżę z armatą 30 mm - wersja bojowego wozu piechoty; wieżę załogową z armatą 105 mm - wersja wozu wsparcia ogniowego; wieżę załogową z armatą 120 mm - wersja wozu wsparcia ogniowego. W wersji BWP Anders może przewozić 3 członków załogi oraz 8 żołnierzy desantu. Maksymalna prędkość pojazdu to 72 km/h.

 

Projekt MRTT - polski samolot transportowy

O tym pomyśle wiadomo na razie stosunkowo niewiele. Multi Role Tanker Transport to projekt, który zakłada wprowadzenie najnowocześniejszych rozwiązań w zakresie transportu powietrznego zarówno militarnego, jak i cywilnego. Celem projektu jest zapewnienie zdolności realizacji zadań lotniczego transportu strategicznego żołnierzy i funkcjonariuszy państwowych, towarów, a także tankowania w powietrzu samolotów będących na uzbrojeniu krajów NATO i UE. Możliwość wykorzystywania proponowanych przez Bumar rozwiązań w zakresie np. tankowania w powietrzu samolotów bojowych Sił Powietrznych Polski i NATO wpłynie pozytywnie na zwiększenie zasięgu działalności polskich Sił Zbrojnych.

Polski żołnierz przyszłości - projekt Tytan

Pierwszym projektem budowy cyfrowego systemu walki był amerykański Land Warrior rozpoczęty w 1991 roku. W Polsce wraz z profesjonalizacją armii zaczęto myśleć o programie modernizacji indywidualnego wyposażenia żołnierza tak, aby spełniało wymagania współczesnego pola walki zgodne z koncepcjami NATO. W roku 2007 wystartował program Tytan. Jego celem jest modernizacja wyposażenia indywidualnego żołnierzy, w tym przygotowanie nowego wzoru kamuflażu i nowej generacji mundurów bojowych oraz oporządzenia taktycznego, prace z zakresu elektroniki i optoelektroniki indywidualnej, opracowanie nowej generacji osłon balistycznych oraz systemu łączności.

W latach 2007-2008 Departament Polityki Zbrojeniowej MON koordynował powstanie koncepcji i studium wykonalności Indywidualnych Systemów Walki (ISW). W tym czasie analizowano potrzeby i doświadczenia żołnierzy z misji, obserwowano przebieg programów w krajach NATO, zawłaszcza USA. Polski Przemysł Obronny angażował się w te prace i przy pomocy naukowców przygotowywał się do opracowania koncepcji systemu oraz jego elementów. W roku 2008 propozycja Grupy Bumar - zestaw Ułan XXI- został zaprezentowany na targach „Future Soldier” 2008 w Pradze.

W roku 2009 Departament Polityki Zbrojeniowej MON ogłosił przetarg na realizację pierwszego Etapu projektu Tytan. Przetarg wygrało konsorcjum przemysłowo-naukowe złożone z 13 przedsiębiorstw i instytutów naukowych. Kolejny etap projektowania obejmuje wykonanie prototypu systemu Tytan i przeprowadzenie jego badań kwalifikacyjnych.

Polski system "żołnierz przyszłości" ma konstrukcję modułową i składa się ze zbioru kompatybilnych elementów, z których żołnierz komponuje sobie system w zależności od realizowanego zadania. Nie jest to jeden system na każdą okazję, jest to system, który można na każdą okazję przygotować. Obniży to znacznie wagę dźwiganego przez żołnierza ekwipunku. Zakłada się, że waga podstawowego zestawu - uzbrojenie, system ochrony balistycznej, systemy C4IRS oraz pakiety podstawowe, takie jak medyczny i żywnościowy z wodą, nie powinien przekraczać 23 kg. Przewidywane są pakiety dodatkowe, których waga zależy od konfiguracji i przeznaczenia.

System będzie zintegrowany, co oznacza, że żołnierz nie będzie go widział jako zestawu kilkunastu niezależnych elementów, lecz jako system kilku typowych elementów, które będą pełnić różnorakie funkcje. I tak, kamizelka ochrony balistycznej, oprócz funkcji podstawowej, będzie pełnić rolę nośnika systemów C4I, systemu łączności zapewniającego przepływ sygnałów. Wszystkie elementy będą przebadane pod kątem ergonomii indywidualnie i w całości systemu. Każdy z elementów będzie projektowany wspólnie przez specjalistów z różnych dziedzin tak, aby nie tylko miał odpowiednie parametry techniczne, ale również funkcjonalne w szerokim tego słowa znaczeniu, tzn. funkcjonalności i łatwości użycia.

Program Żołnierza Przyszłości integruje przemysł z nauką. Powstają nowe urządzenia optoelektroniczne, które odpowiadają najnowszym trendom technologicznym na świecie. Program obejmuje również rozwój urządzeń i technologii biomedycznych, pozwalających na monitorowanie stanu zdrowia żołnierza. Na potrzeby Żołnierza Przyszłości realizowany jest projekt modułowej broni strzeleckiej. Modułowa broń strzelecka pozwala na komponowanie różnych karabinków na bazie podobnych elementów, nawet przez żołnierza przygotowującego się do realizacji zadania. Specjaliści od systemów treningowych już wymyślają gry zespołowe, które będą rozwijały u żołnierzy pewne cechy przydatne w walce.

Zintegrowany przeciwlotniczy zestaw artyleryjski LOARA (fot. Bumar)

Wóz bojowy Anders - jeden ze strategicznych projektów grupy Bumar (fot. Bumar)

 Autor (?) gb/jg/gb

 

Cała ta nowoczesność ze względu na finanse i "polską" politykę stoi pod znakiem zapytania ale nawet gdyby nie,  to pytam jak ma się ona do najnowszych technologii militarnych, jakimi dysponują Amerykanie oraz armie innych krajów, o których to technologiach dowiadujemy się z przecieków i oficjalnych prezentacji.

 

 

KOMENTARZE

  • BEZ ŚCIEMY
    Realne możliwosci produkcyjne Polskiego przemysłu zbrojeniowego:

    1.Broń pancerna.
    Samodzielnie nie mamy nawet co marzyc o produkcji nowoczesnego sprzetu bez wkładu technologii zagranicznej.Możliwosci samodzielnej produkcji na tym polu zachowały obecnie takie kraje:
    -Niemcy
    -Usa
    -Rosja
    -Francji
    Potencjalne możliwosci posiadaja jeszcze:
    -Ukraina
    -Korea Pd
    -Japonia
    -Izrael

    2.Broń rakietowa.
    Teoretycznie mamy szanse na produkcje na tym polu.Mamy spore doświadczenie na tym polu przy produkcji zestawów krótkiego zasiegu np.GROM Doświadczenia te mogą teoretycznie zaowocować przy potencjalnym projektowaniu zestawow średniego oraz duzego zasiegu.

    3.Lotnictwo.
    Tutaj nic nie zalezy od nas,wszystko sprzedane.Budowa państwowego zaplecza od podstaw mija się z celem.O ile możliwości budowy samolotu rodzaj C-295 posiadamy to o budowie statku powietrznego klasy F-16 Block52+ nie mamy nawet co marzyc.

    4.Artyleria
    Tutaj mozliwosci mamy naprawdę spore projekty typu
    -Krab
    -Rak
    Dowodzą tego najlepiej

    5.Broń strzelecka.
    spore zaplecze i doświadczenie zakładów.Możliwosci bardzo duze.

    6.Wyposażenie elektroniczne tj.
    -radary
    -systemy komunikacji
    -systemy naprowadzania
    Tutaj możliwości równiez mamy ogromne firmy takie jak
    -WB Electronics
    -Radmor
    Poważane są na całym świecie,sprzet najwyższej klasy.

    7.Marynarka
    Tragedia na całej linii.O ile mozliwości budowy trałowcow posiadamy to przy budowie korwet czy fregat i tak musielibyśmy importowac całe know-how o OP działajacych bez udziału powietrza atmosferycznego typu
    -scorpene
    -U-214
    -S-80
    -Vicing,Gotland
    Nawet nie wspominajmy.Nie ta liga


    Oto i prawda o Polskiej zbrojeniówce !
  • @Jarosław1991 12:47:31
    Jeszcze nie mając tej wiedzy byłem nastawiony sceptycznie.
    Zresztą pomijając nawet kwestie stanu naszej zbrojeniówki gdzie tej broni do robotów bojowych, dronów czy "harp"-ów ?
    Dzięki.
  • @koolart 13:02:26
    Można produkować jednak tanią i prostą broń dla masowego obrońcy, przecież nie będą nas okupować iskanderami, a jakieś zabytkowe TU-95 można zestrzelić z działa technicznie z II wojny nawet na wysokim pułapie. Na miny nie ma odpornego czołgu itd Dywizje czołgów można zatrzymać przeszkodami naturalnymi i przygotowanymi.

    Dlaczego nie produkujemy takiej taniej broni dla mas powołanej piechoty? W 1939 mieliśmy przynajmniej 4 mln rezerwistów i może milion sztuk broni dla nich. Teraz ta proporcja jest znacznie gorsza, a rezerwistów ubywa. Dobrze że jednak są ludzie obyci z bronią mimo braku przeszkolenia wojskowego w sensie poboru, czy służby, kontraktu.

    Możemy się uzbroić i wyszkolić, okupacja wtedy Polski będzie w praktyce niemożliwa. Nie poradzi sobie z tym nawet supernowoczesna armia tak jak w Afganistanie. Gryzie mnie jednak przykład II wojny, Powstanie Warszawskie i Plan Burza kiedy nas niemieckie samoloty wręcz masakrowały, gdzie brakowało nam artylerii, granatników itd Musimy mieć zatem coś więcej niż karabiny.

    Mieliśmy już dość dużo prototypów, ale sztuka jest wdrożyć je w produkcję i do wyposażenia polskiej armii. Brakuje WOLI POLITYCZNEJ, zatem zmieńmy rządy na patriotyczne i będzie nadzieja, oraz... bardzo mało czasu jak po Konstytucji III Maja.

    Artyleria. To nasza nadzieja, w tym systemy przeciwlotnicze, przeciwrakietowe, szybkostrzelne automaty. Nawet iskander będzie w zasięgu działek 35mm które mogą zrobić z niego sito przed osiągnięciem celu punktowego przy założeniu użycia głowicy konwencjonalnej oczywiście... Trzeba jednak takie systemy mieć sprawdzone, skuteczne. To potrafimy wg mnie. Te same działka rozwalą każdy pojazd klasy Rosomaka i słabiej opancerzone.
  • Artykuł ciekawy
    Jak w tytule, ciekawy artykuł i fajnie pomyśleć, że Polska mogłaby uzbroić siebie, zmodernizować armię i jeszcze zarobić na eksporcie. Tylko to ostatnie zdanie bez jakiejkolwiek interpunkcji trochę zepsuło wrażenie.

    "Cała ta nowoczesność ze względu na finanse i "polską" politykę stoi pod znakiem zapytania ale nawet gdyby nie to jak ma się ona do najnowszych technologii militarnych jakimi dysponują Amerykanie oraz armie innych krajów, o których to technologiach dowiadujemy się z przecieków i oficjalnych prezentacji."

    Chyba kogoś poniosło. :)
  • Noooo!! Teraz to nam nawet Niemiec nie straszny!
    Bo ten Anders przypomina jako żywa czołg Panther IV. Więc pokonamy Niemców ich własną bronią!
  • @Marek Kajdas 13:36:08
    To czego powinniśmy się najbardziej obawiac to precyzyjne ataki lotnictwa badz broni rakietowej.Do odparcia tego typu ataków potrzebujemy nowoczesnej broni,której przez najblizsze 20 lat samodzielnie produkowac nie bedziemy w stanie.
  • Jestem za, a nawet przeciw
    Ja widzę jedynie dla Polski szansę w rozpoczęciu wzbogacania uranu.
  • @Marek Kajdas 13:36:08
    Powinniśmy mieć obronę terytorialną - jak najbardziej ale dziś nie da się obronić terenu samą piechotą i artylerią co świetnie widać w obrazie współczesnych konfliktów. Gdyby się dało Afgańczycy nie wpuściliby Jankesów.
    Lotnictwem i rakietami można obronę terytorialną zrównać z terytorium.
  • @Wroobi 14:16:27
    Wstęp i ostatnie zdanie to mój komentarz. Przyznaję, pisane w pośpiechu więc interpunkcja ucierpiała. Troszkę poprawiłem. Co do treści - tak właśnie myślę o tej nowoczesności.
    :)
  • @Jarosław1991 16:43:42
    Tutaj potrzebny byłby skok jakościowy, broń na miarę HAARPa.
    Ale wiele musiałoby zmienić się w polityce.
  • @jaDOCENT 18:53:04
    Dobrze byłoby mieć bombę, nie dobrze mieć elektrownię.
  • @
    Kto z Panów uważa, że Polska jest obecnie krajem niepodległym, wolnym, suwerennym?

    Kto z męskiej części Panów Rodzin, najbliższych przyjaciół, uważa, że Polska jest obecnie krajem niepodległym, wolnym, suwerennym?

    Jeżeli choć jedna osoba spośród nas będzie uważać, że Polska nie jest obecnie krajem niepodległym, wolnym, suwerennym to jest to jednoznaczne z tym, że osoba ta jest w stanie wojny.

    Jeżeli osoba ta jest w stanie wojny to czy ma środki by realizować działania wojenne?

    Raczej nie ma.

    Na pewno nie mamy jako wspólnota.

    Skoro nie mamy tych środków, to nie mamy możliwości wyboru negatywnej odpowiedzi na zadane na początku pytanie.

    Możemy podać tylko odpowiedź pozytywną. Bo tylko dla tej wersji odpowiedzi mamy zapewnone środki.

    Ergo.

    Żyjemy w Polsce, która jest obecnie krajem niepodległym, wolnym, suwerennym.

    I nie mamy innej możliwości.

    Cieszmy się i radujmy. Nadal. Dobrze nam to wychodzi. I tylko to nam wychodzi.
  • @rip LunarBird CLH 13:06:04
    Co się stało, że szanowny rip LunarBird CLH zaglądnął tutaj a nawet zapragnął wymienić komentarz z "autorem" chociarz nie tak dawno zakomunikował mu obrażając wstępnie, że stracił doń resztki szacunku?
    Zaiste, trzeba dużej cierpliwości wobec bliźniego żeby znosić czyjeś wyzwiska zamiast rzeczowych argumentów. Nie odpowiedziałem koledze na kolegi niesympatyczny komentarz głównie z braku czasu ale jeśli kolega czeka na tę odpowiedź to kiedy tylko znajdę jakąś chwilę - proszę bardzo.

    Co do tutejszych komentarzy to w większości mógłbym się zgodzić z zastrzeżeniem, że jak by było to zaprawdę trudno przewidzieć i okazałoby się dopiero w życiu.
  • @karoljozef 01:11:35
    Uważam, że Polska nie jest w pełni (nawet nie jest w połowie) krajem wolnym i suwerennym dla Polaków utożsamiających się z Polskością.
  • @rip LunarBird CLH 15:41:10
    To nie jest kwestia możliwości dogadania się ale stylu w jakim próbujemy się dogadać i umiejętności pogodzenia się z innymi niż nasze poglądami.
  • @rip LunarBird CLH 13:02:03
    "karabiny możemy całej ludności cywilnej rozdać w kilka dni"

    Zgadzam się ze wsparciem obrony narodowej częściowo na wzór Szwajcarii, ALE... lekka broń typu zwykłe karabiny już nie wystarczy, nie wystarczała nawet dawniej i nie mówię o latach 1939-45, ale wcześniejszych właściwie nie dekadach, a WIEKACH. Zrywy, wojny przegrywaliśmy z braku cięższej broni, oczywiście wiele innych kwestii też zawsze wchodzi w grę. Takiej broni jednak nic nie zastąpi. Nawet 100 tys watahę kozacką można dosłownie w kilka godzin rozsiekać różnego typu artylerią, ale jej zawsze było mało, za mało.

    W erze pojazdów opancerzonych, samolotów i artylerii dalekonośnej, rakiet o pokryciu całego kraju... problemy się ustokrotniły w obronie, wyzwoleniu kraju z takiej okupacji, napaści.

    Mobilizacja nie może trwać kilka dni, czy do poważnego pożaru straż jedzie po paru dniach??? Wróg jest wbrew pozorom (jak Niemcy w 1939, byle bunkier ich zatrzymywał, umocniona pozycja, miasto warowne jak Warszawa) najsłabszy na początku, mają za DUŻO INFORMACJI, nie są wstanie ich przetworzyć online i na bieżąco zareagować, zatem nie wyślą dronów, środków powietrznych itd na każdy oddział obrońców, ale stopniowo w kolejnych dniach do tego dojdzie na 100%.

    Wojna to coś o wiele gorszego od pożaru. Mobilizacja alarmowa ma trwać MINUTY, następnie kolejne fazy, po paru dniach najwyżej ostatnie rezerwy można powoływać, odwody. Broń w Polsce nie musi być w domach, zawsze będzie opór duży na takie rozwiązanie, ale niech będzie w parafii, dosłownie o kwadrans marszu. 10 tys zbrojowni pilnowanych non profit przez miejscowy oddział, przy okazji służba będzie trwała cały czas, ludność się oswoi z miejscowym "wojskiem" obywatelskim.

    Drużyna i odpowiednio większe jednostki mają być zupełnie inaczej uzbrojone od regularnego wojska, które szkoli się głównie do pacyfikacji cywilów, czyli także NAS, własnego Suwerena, własnego Narodu Polskiego, własnego pracodawcy, fundatora sowitych i wczesnych emerytur. Takie wojsko jest wręcz hańbą, to klęska idei armii w pełni zawodowej, to jest tworzenie najemników do misji NEW WORLD ORDER.

    Wojsko obywatelskie ma być szkolone i uzbrojone głównie do walki z pojazdami opancerzonymi, zwłaszcza czołgami, a je trudno rozwalić. Poza tym śmigłowce, samoloty, drony. Misja walki z armią regularną na poziomie XXI wieku. Oczywiście zwalczanie komandosów, dywersji, szpiegów itd też, ale to już druga linia zadań.

    Zatrzymać wroga, zadać miażdżące straty nawet kosztem swoich sił i intensywna dyplomacja, trzeba się z mocarzami dogadać, bo nie wygramy z agresją żadnego z sąsiadów, obecnie dałaby nam rady na luzie np "sama" Ukraina. Nigdy nie będzie sama, podobnie jak "sama" Białoruś, a jednak zakłamany świat może uznać iż Rosja trzyma się z "boku". Niemcy też prędzej czy później pokażą swoje standardowe hitlerowskie oblicze pruskich zwyrodnialców.

    Co do karabinów? Po pierwsze jak za II RP amunicja przeciwpancerna, bo jest taka do każdej broni. To wystarczy z bliska na lekko opancerzone cele, żołnierzy w kamizelkach itd Granatniki podwieszane, nasadkowe granaty, celowniki różnego typu zwiększające możliwości, celność, zasięg skuteczny każdej broni.

    Szwajcarzy na rowerach potrafili wozić nawet działa bezodrzutowe, na konia do juk można przytroszczyć wkm 12.7mm, czy granatnik, rakiety GROM . Współczesne ciągniki rolnicze mogą ciągnąć przez orankę armatohaubicę 155mm i to jeszcze z jaszczem amunicyjnym, zapleczem.

    W każdym razie bez obywatelskiej obrony kusimy agresje dużo bardziej, to jest teza oczywista. Armii regularnej agresor w ogóle się nie boi, mają to rozpracowane w szczegółach. Pierwszy kwadrans wojny to będą płonące nasze bazy, jednostki, spopieleni zawodowi żołnierze może jeszcze podczas snu, czy podczas grupowania się i dopiero zacznie się wojna, a ludność bezbronna. Zakładam że F-16 zostaną zniszczone w pierwszej godzinie, bądź opuszczą kraj jak niszczyciele w 1939.

    Jest jeszcze opcja znana nam z Czechosłowacji w 1938. Nie będzie podjęta walka, nierząd PO po prosto w jakiś sposób skapituluje przed SWOIMI przecież przyjaciółmi z obu stron, z NWO. Ewentualnie wyśle żołnierzy na rzeź. Jakimi siłami USA zaatakowało Irak podczas pierwszej wojny? Rosja może dwa razy tyle zgromadzić w tydzień i przerzucić na pozycje wyjściowe po cichu, bo sojusznicy (psia ich mać) NIGDY NICZEGO NIE WIEDZĄ, NIE WIDZĄ, NIE SŁYSZĄ.
  • @koolart 19:13:20
    Rozumiem Twoje (jesteśmy na Ty?) argumenty, nie neguję ich. Zadziwia mnie brak uzbrojenia bojowników w Afganistanie w środki przeciwpancerne i przeciwlotnicze. Samymi minami-pułapkami nie się wygrać. Coś mi nie gra w tej bezbronności talibów. Są aż tacy głupi, niezdolni do sprowadzenia dosłownie powszechnych wszędzie sowieckich działek 23mm z których takie Rosomaki i gorzej opancerzone pojazdy można poszatkować na durszlaki?

    Najpierw miny, granatnikami odcinany odwrót i działka 23mm, moździerze 120mm, katiusze rozwalają kolumnę.

    Przy nierządach nawet i PiS tylko rozwój obrony terytorialny. Armia marnuje 90% środków, przejada je.
  • @rip LunarBird CLH 12:05:43
    "Moim zdaniem najlepiej byłoby zbudować w każdym większym mieście podziemne magazyny broni, dobrze zamaskowane. Naziemne magazyny byłyby daleko bardziej narażone na bombardowanie."
    ================================


    Słusznie, ale to muszą być schrony naprawdę solidne i głębokie, chyba czytasz jakie Amerykanie szykują bomby na Iran, to się w pale nie mieści. Magazyny słabiej izolowane żelbetem, płytami, warstwami trzeba spuścić z 50-100 metrów pod ziemię. Nie wystarczy parę, paręnaście, nawet 20-30 metrów na najcięższe bomby, a wróg uzna że taka jest adekwatna na magazyn broni, amunicji. Jego rozwalenie uczyni miasto bezbronnym, trzeba więc kilku takich miejsc.

    Nastawiasz się od razu na walki już pod okupacją, czy przygotowane powstanie narodowe, a powinniśmy najpierw mieć system opracowany do obrony Polski. Może zdołamy się obronić jak w 1920 i wielokrotnie za i RP, za wspaniałego Chrobrego?

    Tego brakuje i wtedy będą starcia z regularnymi, dużymi jednostkami, silnymi patrolami. Szarpać i unikać przyjmowania boju otwartego. Czołgi same nie działają, na to nie ma co liczyć i nie rozwalisz współczesnego czołgu żadnym granatem, najwyżej drobne uszkodzenia, zerwana gąsienica o ile w ogóle. Za to lżej opancerzone pojazdy można bez problemy zniszczyć wieloma środkami piechoty.

    Rakiety typu Grom jednak mają pułap do 3 km, lepsze wersje może 4 km i mamy problem, bo na granicy zasięgu są dość mało skuteczne - załoga ma dość czasu na zareagowanie, szanse strącenia samolotu są NIKŁE. Poza tym co poza pułapem, zasięgiem? Trzeba mieć i takie rakiety, oraz działa, tu jest nadzieja, bo takowe działa np stare S-60, 57mm można używać i niszczenia lekko opancerzonych pojazdów z 2-3 km nawet.

    Nie będzie wojsk regularnych w okrążeniu. Armia 100 tys etatów (czyli mniejsza) będzie rozbita doszczętnie w parę godzin. Zostaniemy sami na pastwę losu agresorów. To nie jest rok 1939, wojna będzie superbłyskawiczna na minuty, GODZINY, a nie tygodnie.
  • @Marek Kajdas
    Panie Marku!

    Ja też bardzo lubię stal, jaki i Pan lubi.

    Nie jest problemem, że my je nie mamy.

    Problem jest to, że nie mamy potrzeby jej posiadać i używać.

    Dlatego jej nie mamy.

    Nasi odwieczni wschodni przyjaciele teorytczne dzieło wielkiego 孫子 perfekcyjnie przełożyli na praktykę.

    Panie Marku!

    Kto z nas pójdzie na wojnę, której nie ma?!
  • @rip LunarBird CLH 18:19:51
    Szwajcarzy chcą być Szwajcarami.

    Chociaż Szwajcarom bym nie zazdrościł bo nie ma czego.

    Proszę poszukać informacji o obecnej strukturze społecznej, etnicznej, narodowej w tym kraju.
    Początek końca.

    My nie chcemy być Polakami.

    Jeżeli nawet komuś się zachce być to nie ma wzorca lub ma podstawiany fałszywy.

    Załatwili nas na cacy. Pozwoliliśmy i pozwalamy nadal.

    pozdrawiam
  • @rip LunarBird CLH 02:40:18
    Pan wybaczy.
    Bajzel myślowy to Panowie robią. Bo zaczynają dyskusję od d strony.

    Ekscytujecie się wirtualnymi czołgami, rakietami, samolotami jak małe dzieci ich plastikowymi odpowiednikami.

    Gdybyście nawet mieli te wszystkie graty i chcieli ludziom darmo rozdawać to nikt by od Was tego nie chciał.

    Bo po co?!
    Jak im dobrze. Wszystko mają. Wojny nie ma i nie będzie.
  • @rip LunarBird CLH 23:29:32
    Jeśli Pańska Rodzina i otoczenie jest wolna od tej zarazy to szczerze Panu zazdroszczę.

    Nie każdy ma tyle szczęścia.

    pozdrawiam
  • @rip LunarBird CLH 10:52:25
    Tak czy inaczej ma Pan szczęście...

    Absolutnie nie ustawiam sprawy pis albo nic.

    Ustawiam Bóg, Honor, Ojczyzna albo nic.

    Wielkim dylematem, trudnością, pozostaje natomiast rozeznanie, wybór środków do osiągnięcia tech Celów.

    pozdrawiam ponownie
  • @Marek Kajdas 10:26:44
    "Broń w Polsce nie musi być w domach, zawsze będzie opór duży na takie rozwiązanie, ale niech będzie w parafii.."

    >>> o ..Kościół Katolicki nie juz nie powiernikiem Jezusa ..a broni i amunicji ? :)
  • @rip LunarBird CLH 02:16:12
    Państwowa broń powinna być w państwa rękach: Pana, Pana, Pani i moich. Podobnie jak w Szwajcarii. Czyli broń powinna być rozproszona (oczywiście nie mam na myśli czołgów, samolotów czy armat... chociaż nad armatami jeszcze bym się zastanowił). Każda koncentracja broni ułatwia jej zniszczenie lub przejęcie.
  • @koolart 12:09:43
    Każda koncentracja w magazynach...
  • @rip LunarBird CLH 12:44:55
    No już bez przesady!
    >Gdzie do ciężkiej cholery człowiek mieszkający w bloku ma trzymać broń?
    Bardzo głupie pytanie.
    A w ... szafie pod ubraniami, pod łóżkiem, w kącie za szafą, na szafie, pod wanną, może też powiesić sobie na ścianie... wystarczy?

    >I jak do tego ludzi zmusisz? Serio myślisz, że będą marnować cenne miejsce w budynkach gospodarczych dlatego, że rząd tak chce?

    Drugie głupie pytanie. To my tego chcemy, względnie powinniśmy chcieć a nie "rząd". Rząd tego nie chce.
    Myślisz, że w bloku nie znajdzie się 10 litrów cennego miejsca gospodarczego na giwerę i paczkę naboi? Dziwnie zalatuje takie myślenie.
  • @rip LunarBird CLH 13:59:55
    Świat oraz procesy na nim zachodzące składają się z tego co widać i z tego co nie zawsze jest dostrzegalne w pierwszej chwili ludzkim okiem.
    Dlatego
    "Bomba, blok się zawala - i broń jest pod gruzami, niedostępna. Cudownie to wymyśliłeś. Wiesz co to są naloty dywanowe? Jeśli nie, to sobie przypomnij."
    jest naiwnością. Zawalony blok pochłonie kilka karabinów, może kilkanaście - przejęty lub rozbity schron kilkaset lub kilka tysięcy.
    Wybuch może też skutecznie zasypać wejścia do schronu...
    Oczywiście zniszczyć można wszystkie bloki, ba wszystkie budynki mieszkalne, także wiejskie ale do tego nie potrzeba już nalotów dywanowych tylko parę odpowiednich bombek. Wtedy jednak karabiny się nie przydają zbytnio...
    Broń powinna być schowana tam gdzie można szybko zrobić z niej użytek, także podczas bandyckiego napadu.
    Kolega trąci skutkami głębokiej indoktrynacji a ja jestem przekonany, że to Szwajcarzy mają rację :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej