Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
228 postów 1772 komentarze

Blog rysunkowy oszołoma

koolart - Teksty i rysunki z przewagą rysunków z tekstem. Do wolnego propagowania w internecie.

Z WIATREM !

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Lepiej mieć z wiatrem niż pod wiatr, lepiej mieć z górki niż pod górkę. Wiatr jak wiadomo wieje swoimi ścieżkami w kierunkach jakich mu się podoba. Gdybyśmy mieli jednak własny wiatr to co innego. Byłoby z górki.

Paralotniarze mają swój plecakowy przyrząd do wytwarzania wiatru a raczej siły ciągu pozwalającej unieść się i przemieszczać ponad ziemią. Ten wspaniały przyrząd - uważam powinien znaleźć szersze zastosowanie.

 

Wszędzie tam gdzie trudno się porządnie odepchnąć; w wodzie, w powietrzu ale i na lądzie gdzie odpychanie się męczy przydałby się jakiś wspomagający wiatr w plecy. Nie, nie musi nas zaraz wyręczać zupełnie! Ruch to zdrowie, niechaj tylko ulży w wysiłku.

Czemu nie wesprzeć piechura? Silnik i całe urządzenie trochę waży ale gdyby ciąg neutralizował masę a jeszcze wystarczał ponad to żeby dobrze popchnąć, może byłoby warto?

Otwierają się nowe możliwości - przenośny napęd do różnych pojazdów pozwali jeździć szybciej  na nartach, po płaskim, rolki albo hulajnoga mogą wystarczyć na dojazd do pracy codziennie, windsurfing uprawiać można by przy bezwietrznej pogodzie - to przecież nowe rodzaje sportu . Perspektywy są napewno szersze i w innych jeszcze dziedzinach - przykładowo szybkie rozpalenie grilla czy przyśpieszenie suszenia wypranej bielizny :).

Jednak jeśli okaże się, że pomysł jest dobry i mało kosztowny w produkcji zainteresuje się nim armia. Kosztowne i ciężkie egzoszkielety pójdą do lamusa :). Żołnierz zaopatrzony w osobisty napęd będzie pokonywał sprawniej i szybciej trudny teren: wzniesienia pokona w biegu, a długie skoki pozwolą mu na przeskakiwanie waskich kanałów czy rzek.

:)

Pojazd z napędem śmigłowym mimo różnych wad - te znajdą się na pewno - miałby kilka zalet:byłby lżejszy, mniej wrażliwy na jakość nawierzchni (?), szybko z pojazdu kołowego mógłby przekształcić się w pojazd do jazdy po śniegu lub wodzie.

Pomysł nie jest nowy i znalazł już realizacje poważne i domorosłe:

chociażby takie jak powyżej, albo jak poniżej:

(brak ilustracji po awarii NE - rekonstrukcja).

 

 

KOMENTARZE

  • @
    jeśli chodzi o piechura to widziałem pomysł w trochę bardziej zaawansowanej formie.

    irańskie oddziały specjalne. takie coś plus lotnia. dokonują sabotażu i odlatują.

    później poszukam tego filmu w necie. jak znajdę to zamieszczę lub dam link.
  • @Pirx 13:01:58
    Jeśli piszesz Pirxie o egzoszkieletach to znam trochę temat ale jeśli o napędzie śmigłowym to już mnie zaciekawiłeś. Lata człowiek sobie kombinuje, wstydzi się powiedzieć a tu ktoś coś podobnego już zrobił, nawet zarobił lub pomysł porzucił :), tak to jest.
    Pozdrawiam
  • @koolart 13:16:13
    nie egzoszkieletach.

    rok/dwa temu widziałem w necie filmik o irańskich komandosach. mają w użyciu takie śmigła. zresztą Iran to sam w sobie ciekawy temat techniczny.
  • @Pirx 13:18:24
    Szukałem trochę ale nie natrafiłem. Podaj link Pirxie jeśli możesz.
  • @koolart 17:37:21
    poszukam jeszcze. szukałem, nie znalazłem. być może usunęli.

    ostatni raz widziałem to z rok temu. razem z innymi o armii Irańskiej na YouTube.
  • @koolart
    To jest fajne, gdy opory są małe. Czyli może się sprawdzić na wodzie przy flaucie, czy na równej drodze. Ale pod górkę może być problem. A gdy jest wiatr i fala, to nawet na wodzie jest tak, że na silniku (który napędza śrubę zanurzoną w wodzie) jest trudniej manewrować niż na żaglach! Myślę, że taki napęd ma sens tylko na bagnach, w powietrzu, no i jako możliwość dla wiatrakowca, który wylądował na piachu...

    Są wiatrakowce (np. ten polskiej produkcji Xenon), które mają pływaki z kołami, czyli potrafią latać, pływać i jeździć - i wtedy to tylne śmigło ma sens - bo to jest potrójna amfibia, dla której latanie jest najważniejsze. Amfibia, która ma tylko jechać i pływać może sprawniej to robić mając zwykły napęd na koła i jednocześnie np. silnik zaburtowy, taki jaki mają jachty - albo jakąś możliwość przełączania napędu z kół na śrubę.

    Dużą zaletą tego wiatrakowca PAL-V jest to, że można w nim na lądzie podłączyć silnik do kół i nie trzeba uruchamiać śmigła. Wadą śmigła jest to, że jest głośne i robi dużo wiatru...
  • @koolart 17:37:21
    Dla lądowych lepiej odpychaj się od ziemi. Takie motorowerki istnieją od dawna. Nawet elektryczne. Zero hałasu, niewielka masa, brak bezwładności, wysoka sprawność, bezpieczeństwo, mniejsze gabaryty. Jest fan!
    Zmontować dla zgrywy można wszystko, jak ten garbus.;p
    http://www.youtube.com/watch?v=jGzDEkG8ASw&feature=related
    To z tymi nartami, albo rolkami to możliwe, ze całkiem nowy sport extremalny wymyśliłeś!
    Śmigło na plecach zasadniczo pcha Cię, aby podniosło musiałbyś na nim usiaść, albo sobie zamontować do kasku na głowie i takie sporty extremalne też już robią chłopaki.:)

    Ja chcę takie coś, choć uważam, że to przestarzały koncepcyjnie ramol:
    http://www.youtube.com/watch?v=5gwlMIHIs4U&feature=relmfu
    Tu mądre coś:
    http://www.youtube.com/watch?v=vBfW4mbrodA&feature=related
    Tak czy tak, stawiasz na ciągu
    http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=pg6LuwyNIxk
    http://www.youtube.com/watch?v=0aXJcfxvI8Y&feature=related

    Idzie polecieć nawet motorem i mieć czteroosobową załogę:
    http://www.youtube.com/watch?v=lLygZUrLv9M&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=-GulHMmrt-o&feature=related

    Dobry helikopterek, dobry! Choć do Torinka!:
    http://www.youtube.com/watch?v=AZ4e0BdUy_Q&feature=related
    Chcę zobaczyć takie coś na jakimś nawet wypasionym wiatrakowcu. A prawda! O wypasione trudno. Jaka szkoda...

    Niby polecieć idzie na bele czym:
    http://www.youtube.com/watch?v=wMI1th87rIE&feature=fvwp&NR=1
    ale ten miłośnik aviacji najprawdopodobniej zginie. Cześć jego pamięci!:
    http://www.youtube.com/watch?v=1V8quR2P7lw&feature=related

    Tu takie coś jeszcze:
    http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=pVHr6TIj0Zw&NR=1
    http://www.youtube.com/watch?v=1DERcIosv_w&feature=related
    Tym powinien bul latać. Jak nasi piloci polecą na drzwiach od stodoły to on da radę na czterech deskach. Co to dla niego:
    http://www.youtube.com/watch?v=8q22SvJ-6IQ&feature=related
  • @koolart 13:16:13
    http://youtu.be/8vNyAOrL6ZQ

    znalazłem. w tym filmie gdzieś od minuty 3:40 - 4:50 jest fragment takich ćwiczeń
    jakość fatalna, niestety.
  • @GPS.1965 23:04:38
    Z tymi oporami masz rację i ja zdaję sobie sprawę z tego. Ale jeśli chcesz tani, prosty pojazd z napędem niezależnym od nawierzchni (grunt, śnieg, lód czy woda) to do "odpychania" się zostaje powietrze. Może zresztą to kwestia mocy silnika ale niestety i zużycia paliwa.
    Ja jestem przyziemny w marzeniach bo nie marzę o rzeczach zupełnie odległych od realizacji w moim realiach finansowych, wolę więc poruszać się po ziemi. Zupełnie odpowiadałby mi przenośny napęd, który mógłbym łatwo zamocować do łódki, pontonu, kajaku, roweru albo zarzucić na plecy a ten wspomógłby moje wysiłki :).
    Przy okazji: Torin nawrzucał mi wiele fajnych filmików (a pod nimi następne) i tam był helikopterek, który byłby dla mnie konkurencją dla wiatrakowców:
    http://www.youtube.com/watch?v=nh2Ym7ehb8k&feature=player_embedded#!
    Trzeba by porównać zużycie paliwa ale Twoja idea powszechnego latania (samodzielnego) z pomocą takiego aparatu ziściłaby się prędzej, jak myślę niż za pomocą wiatrakowców.
  • @Torin 00:23:49
    Odpychać się od ziemi najlepiej ale... nie zawsze ma się ziemię do dyspozycji, czasem jest lód a czasem śnieg albo trzeba jezioro pokonać a człowiek szybko się męczy. Moja idea polega na przenośnym napędzie, który można przymocować do łódki - wspomoże wiosłującego, do bagażnika roweru - rowerzysta pojedzie z wiatrem - z własnym wiatrem i morze ścigać się z zawodowym kolarzem. Innego razu założyć na plecy i pognać na hulajnodze albo na nartach biegowych! Tak jest idea!

    Mówisz, że na śmigło musiałbym usiąść - tak, gdybym chciał wzlecieć pionowo w górę - ale jeśli chciałbym w pełnym rozpędzie przeskoczyć 10 metrową rzekę to wystarczyłoby skierować ciąg ukośnie w dół i dodać gazu na ful. Przy takim ustawieniu ciągu - zakładam, że - używając siły człowieka o masie powiedzmy 70 kg trzeba by było oderwać od ziemi masę 30 kilogramów. (Nawet świetnie to widać na jednym filmiku, który mi podesłałeś - z samolotem o pionowym starcie).
    Tymi filmikami to otworzyłeś istną puszkę Pandory... super! czego to ludzie nie wymyślą! tylko czemu tego nie ma w powszechnym użyciu, kurde? No szkoda. Ale jest co pooglądać. Dzięki.
    Martwię się tylko co się stanie kiedy jeden tylko silnik takiego dwusilnikowego samolotu pionowego startu padnie (VTOL Business Jet)...
    martwię się o gościa na boisku baraszkującego z helikopterem- mały błąd i zostanie zdekapitowany...
    albo co stanie się z gościem na silniku turboodrzutowym jak mu się ręka omsknie i doda za dużo gazu :)).
    Nie, mnie chodzi o ułatwienie człowiekowi poruszania, bezpiecznie po lądzie.
    :)
  • @Pirx 10:20:05
    Dzięki za poświęcenie czasu Pirxie - za link. Czy to jest właśnie ten film o który Ci chodziło?
    Na tym powyżej, który obejrzałem dokładnie Irańscy żołnierze wykorzystywali dość "zwyczajnie" - konwencjonalnie paralotnię. Przy czym paralotnia była w wyposażeniu komandosów raczej niż piechurów ale to akurat to drobiazg. Chciałbym zobaczyć jak napęd paralotni sprawdził by się w szybkim marszu albo biegu. Nie mam czegoś takiego ani żadnego znajomego z takim sprzętem. Gdybym miał jakimś cudem wolny tysiąc albo dwa to zainwestowałbym w dobrą wykaszarkę (kosę spalinową do trawy), zainstalował na niej śmigło pchające i zobaczył jak to działa. Np.:
    http://www.oleomac.pl/immagini/OMBC420T_NewStyleDx.jpg

    Na marginesie oglądania możliwości armii irańskiej na kilku filmach - to powstaje wrażenie, że Iran jest naprawdę sporą potęgą militarną na bliskim wschodzie i jest czego z punktu widzenia Polski pozazdrościć.
  • @koolart 15:00:45
    > Na tym powyżej, który obejrzałem dokładnie Irańscy żołnierze wykorzystywali dość "zwyczajnie" - konwencjonalnie paralotnię.

    tak. ale pierwszy raz coś takiego widziałem. robią dywersję i odlatują ...
  • @koolart 14:46:51
    Czyli Tobie chodzi o rodzaj uniwersalnego napędu który będziesz mógł sobie przekładać pomiędzy różnymi pojazdami?
    To i tak pędnik zostawiłbym najlepszy dla danego typu pojazdu a skupił się na zestandaryzowanym przyłączu.

    "rowerzysta pojedzie z wiatrem - z własnym wiatrem i morze ścigać się z zawodowym kolarzem."
    Zawodowy kolarz jeśli będzie miał szansę Ciebie zobaczyć, choć raczej usłyszeć, bo będziesz nacierał z tyłu, powinien się odsunąć, a najlepiej stanąć. Do czasu aż już sobie pojedziesz.

    "ale jeśli chciałbym w pełnym rozpędzie przeskoczyć 10 metrową rzekę to wystarczyłoby skierować ciąg ukośnie w dół i dodać gazu na ful. Przy takim ustawieniu ciągu - zakładam, że - używając siły człowieka o masie powiedzmy 70 kg trzeba by było oderwać od ziemi masę 30 kilogramów."
    To sie dobrze nie skończy. Pomijając już fakt, że wiatrak nie jest typem napedu impulsowego, to sugerowałbym strumienice. Tracisz trochę energii na tym, ale strumienice działają mniej więcej w czasie rzeczywistym. Utrzymywanie równowagi to jednak dość skomplikowany proces, a zmiana kątem tego pierdolnika przy znacznej sile zyro, wydaje się mało prawdopodobna. Na youtobe i w programach ze śmiesznymi filmami zrobisz furorę..

    "czego to ludzie nie wymyślą! tylko czemu tego nie ma w powszechnym użyciu, kurde?"
    Czasem z nędzy, czasem z powodu "ukrytej wady", czasem dlatego, że to co jest, sprawdza się lepiej, czasem dlatego, że konstruktor zginął.

    "Martwię się tylko co się stanie kiedy jeden tylko silnik takiego dwusilnikowego samolotu pionowego startu padnie (VTOL Business Jet)..."
    Jesli w fazie lądowania pionowego, to obsunie się na skrzydło i glebnie w ziemię z kilku metrów. Powiedzmy 2metrów. Prosimy zapiąć pasy..
    Jeśli wystąpią jakieś symptomy podejrzenia uszkodzenia zespołu napędowego w locie poziomkowym, zgłasza możliwy malfunction i ląduje jak klasyczny lolot. Jak mu padnie zespół zgłasza awaryjny, albo mayday i prosi o najbliższy pas. Możliwe, że powinien być mechanizm odrzucenia uszkodzonego zespołu, ze względu na gigantyczne opory takiego martwego zespołu.

    To na tym silniku od parowozu, to jest ściema. Fake.

    "Nie, mnie chodzi o ułatwienie człowiekowi poruszania, bezpiecznie po lądzie."
    To robimy szczelny pojazd o właściwej wyporności i rozłożeniu mas z odpowiednimi kołami z małym jednostkowym naciskiem z możliwością gąsiennic. Dajemy dyfer i śrubę w opcji. Dorzucamy wyciągarkę w gratisie i pagaj. Ewentualnie w światecznej promocji kijki do trekingu.

    Możemy pomyśleć też nad tym:
    http://img37.imageshack.us/img37/7408/sramb7759021cl.jpg
    Ale to bedzie raczej chodziło po dnie niz pływało..
  • @koolart 15:00:45
    A propo's. W wyniku tych naszych twórczych rozważań, wpadłem na pewien pomysł pędnika i od rana zastanawiam się czemu go jeszcze nie ma. Musi być jakiś powód, który mi umyka..
  • @Pirx 15:23:06
    Ja myślałem - być może naiwnie, że służby specjalne mają to w programie. Ale często właśnie tak to wygląda, że coś wydaje nam się oczywiste a wcale takim nie jest.
  • @Torin 01:55:34
    To moje projekcje z imaginacji pochodzące - owe skoki przez rzekę - czy możliwe? dopóki nie sprawdzi ktoś nie wiadomo.
    :)
    "Jesli w fazie lądowania pionowego, to obsunie się na skrzydło i glebnie w ziemię z kilku metrów. Powiedzmy 2metrów. Prosimy zapiąć pasy.."
    A jeśli 2 km w górze? Przy tak szczątkowych skrzydłach nie liczyłbym na lot ślizgowy...
    "To robimy szczelny pojazd o właściwej wyporności i rozłożeniu mas z odpowiednimi kołami z małym jednostkowym naciskiem z możliwością gąsiennic. Dajemy dyfer i śrubę w opcji. Dorzucamy wyciągarkę w gratisie i pagaj. Ewentualnie w światecznej promocji kijki do trekingu."
    i to jest dopiero przerost nakładów nad rezultat. Wolę swoje podejście :).

    Podziel sie Torin tym pędnikiem i razem powybrzydzamy, może nawet konstruktywnie. No chyba, że zanosi się na patent.
    Pozdrawiam
    świątecznie przy okazji.
  • Oto co znalazłem
    Śnieżny helikopter z Czech to doskonałe połączenie napędu śmigłowego z płozami - dzięki temu można jechać po polach śnieżnych jak po autostradzie.

    Takie motorowe sanie, które bardzo przypominają samolot lub motolotnię, bo napędza je mocne śmigło produkowane są w Czechach. SIlnik o mocy 40 koni mechanicznych w zupełności wystarcza do tego, aby z łatwością rozpędzić wehikuł na śniegu do prędkości 120 km na godzinę. Pojazd z łatwością wspina się na wzniesienia o kącie 30 stopni. Trzy płozy utrzymują pojazd w stabilnej pozycji. Nawet na zakrętach nie jest groźnie. Konstruktorem pojazdu o nazwie Snow Glider jest Czech Vaclav Zahrádka. Do tej pory stworzył trzy wersje pojazdu. Kieruje się stopami. Przyspieszanie i hamowanie załatwiają manetki obsługiwane rękami. Za hamowanie odpowiedzialne są odpowiednie wypustki w tylnych płozach, które w razie potrzeby wgryzają się w śnieg. h.k.

    http://www.focus.pl/typo3temp/pics/snow-glider_adff78de9f.jpg

    http://www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/sniezny-helikopter/
  • Co gorsza znalazłem też coś takiego :-)
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=w5GCJHCCB-M

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=IHoNQBXbUJ0

    Albo ten - 47 mil na godzinę pod górkę
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=MEBvgkegR2E

    Zdaje się, że sam nie doceniałem możliwości.
  • @koolart 22:34:20
    Tylko jest jeden problem. Ten silnik od paralotni na rowerze musi być ustawiony tak, by wciskał rowerzystę w dół, a nie do góry. No bo gdyby mu zmienić kąt, to zwiększając prędkość, mógłby spowodować to, że rower na chwilę by oderwał się od podłoża i poleciał, co mogłoby być katastrofalne, bo by go zwiało w bok, do rowu, albo pod przejeżdżający z przeciwka samochód. A nawet jak nie poleci, to zmniejszy przyczepność, co zwiększa ryzyko poślizgu. A jeśli ciąg silnik dociska w dół, to powoduje, że staje się cięższy niż sam waży, a więc na dłuższą metę będzie bardzo męczący gdy jest zawieszony na plecach jak plecak. Czyli jednak to musi być coś co się da przymocować do roweru.
  • i jeszcze
    http://youtu.be/b9QedZlRwvc

    http://youtu.be/5Mw0n5ktTuQ

    http://youtu.be/rgKxT3xAGKI

    http://youtu.be/Ff9f4knve0I
  • @GPS.1965 22:54:10
    O, myślę, że piechur mógłby w prosty sposób sterować ciągiem za pomocą równie prostej konstrukcji. Wypadałoby potrenować a wówczas lekkie oderwanie od ziemi byłoby wysoce pożądane i pozwalałoby na duuuże skoki. :)
    Jeśli chodzi o rower to ja rysowałem śmigło mocowane na bagażniku - nie wiem czy zwróciłes uwagę?
    Na filmach, które właśnie wrzuciłem wszyscy mają napęd na plecach ale ja proponowałem inaczej. Z drugiej strony ciąg jaki wytwarzają te napędy (na filmach) nie przekracza 40 kg więc roweru nie porwie.
    Piechurowi przydałby się ciąg, który nie tylko zrównoważy ciężar napędu ale zapewni dodatkowo jeszcze ujęcie ciężaru osoby niosącej napęd śmigła i pchanie do przodu.
    :)

    Jakie to przykre żyć w biednym kraju i nie mieć pieniędzy - bo już dawno temu sam wykorzystywałbym taki napęd i nagrywałbym takie filmiki jak te co zamieściłem. :(
  • Z innej beczki
    http://youtu.be/TOxJbyicwx4
  • I jeszcze raz
    http://youtu.be/xEI3zj2-XOs
  • @koolart 11:19:39
    "To moje projekcje z imaginacji pochodzące - owe skoki przez rzekę - czy możliwe? dopóki nie sprawdzi ktoś nie wiadomo. "
    Mnie to w ogóle nie przeszkadza! Nie po to sobie luźno i amatorsko rozmawiamy, żeby teraz ktoś wychodził przed szereg i mówił moja ma rację, bo mam świstek ze szkoły. Jest oczywiste, że każdy z nas ma braki w wiedzy. Jedni większe, drudzy mniejsze, ale łączy nas pasja młotkowania.;p
    Trzeba się wspierać!:))
    Natomiast jak ktoś coś wie, to powinien się podzielić, albo opowiedzieć czemu nie zadziała.:)
    Dlatego uważam opinie pRoberta za niezwykle cenne choć cierpliwości to on nie ma.:))
    Zdaje się, że tfur też sporo wie, ale jest średnio kompatybilny (i to po złości) i dzielić się specjalnie nie chce.:))

    "A jeśli 2 km w górze? Przy tak szczątkowych skrzydłach nie liczyłbym na lot ślizgowy..."
    Nie, nie mój drogi. On lata jak normalny lolot. Sytuację 2km w górze opisalem przecież.:)

    "Podziel sie Torin tym pędnikiem i razem powybrzydzamy, może nawet konstruktywnie. No chyba, że zanosi się na patent."
    Właśnie nie wiem. To jest tak proste, że aż oczywiste, a tego nie ma. Więc gdzieś jest pies pogrzebany i myślę teraz gdzie to może być.;p
  • @koolart 23:03:48
    Z tym silnikiem od motolotni na plecach i różnych kółkach to jest tak, że gość jest paralotniarz (albo brakuje mu jeszcze szmaty) i kombinuje jak koń pod górę z tym co ma.;p

    "Jakie to przykre żyć w biednym kraju i nie mieć pieniędzy - bo już dawno temu sam wykorzystywałbym taki napęd i nagrywałbym takie filmiki jak te co zamieściłem. :("

    Dochodzisz do tragicznego sedna sprawy. Oni tam sie bawią świetnie wszyscy! nawet jak któryś nędza i chciałby sie pobawić, to się podłącza do którejś zabawy i gra gitara, takich zabaw tam pełno. Trochę pomoże, a oni dadzą mu polatać, czy pojeździć. Czasem da się na tym pięć złotych zarobić i sobie zmontuje własnego. Większość to kaszana, ale czasem uda się coś zrobić co zadziwia i pcha ten wózek odkrywców ameryki do przodu.
    U nas to jest żenua z tragedią. Na takie zabawy stać zamożnych, bo reszta zastanawia się skad na chlebek wziąć. Zazwyczaj i tak kończy się na zakupie czegoś fabrycznego. Gdyby gość chciał wydać np 100k zł, na coś co trudno powiedzieć do czego jest i czy kiedyś zadziała, to stara, by go zabiła. Rozwód pewien! To już prędzej zaakceptuje kupienie mesiona dwulatka, za oszczędnosci życia, choć i to im do szczęścia nie potrzebne. Wystarczyłby fokus 8letni, a za resztę nowe CO i ogród zimowy;p
  • @koolart 00:48:39
    Jesli chcesz zmotorować rower to idź raczej w tym kierunku i zostaw to śmigło w spokoju!:))
    http://www.youtube.com/watch?v=-WKIJYfMt50&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=ngxs6ngJR4k&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=MH25gy4nEJg&feature=related

    Widziałem też różne fajne samoróbki z dołączanymi zespolami. Na łańcuch, ale i po wale. Naprawdę fajowe:))

    Jak bedziesz wystarczająco długo kombinował to i tak wyjdzie ci to:
    http://www.youtube.com/watch?v=rvOJDlMTlsg
    bo dziewczyny lubią brąz..
    :D
  • @koolart 00:48:39
    To jest podobne do tego co kombinowałem swojego czasu dla jeździdełka, ale tu ma za dużą moc i za duże opory. No ale jak się dysponuje taką mocą, to potrzebny jest docisk i te opory nie są takie kluczowe;p

    http://www.youtube.com/watch?v=UvY0vPfD7zg&feature=related

    Oczywiście nigdy nie wyszedłem poza prace "studyjne" i obliczeniowe, bo to trzeba mieć jeszcze trochę rzeczy oprócz ołówka i imadła;p
  • @Torin 10:56:14
    http://www.youtube.com/watch?v=0_2OnW5VutQ&feature=related
  • @Torin 11:01:36
    http://www.youtube.com/watch?v=KtSkwEc8dhc&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=ko92otedho4&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=MSif4R-4lt4&feature=related
    No to se jeszcze poczeka! He, he!
    A na koniec będzie szprechać po niemiecku.;p
  • @Torin 10:23:22
    Gdybym chciał tylko zmotoryzować rower Torin to bez problemu :)
    http://m.nowyekran.pl/0fd1c199bf5581c0ea1472d2324a03d6,0,0.jpg

    ale mnie chodzi po głowie trochę więcej.
    Na razie tylko dzięki za ciekawe wrzuty, bo muszę pędzić. Przestudiuję je później.
  • @Torin 11:36:35
    To ułatwiłoby jeszcze bardziej stosowanie dodatkowych silników:
    http://youtu.be/cPsY2NfPJtw

    tylko jak mam ten sam silnik podłączyć do kajaka albo hulajnogi?
    :-)

    Natomiast te wszystkie trzykołowce to jak ktoś tam powiedział "zabawki dla dużych dzieci". Zerowe walory użytkowe. Ja pamiętając wypadek kolegi, który w latach 80-tych sam zbudował trzykołowca z dachem na bazie motocykla (dwa koła z przodu) nie mam żadnego zaufania do stabilności takiego pojazdu. Zabawki śliczne, ale tylko zabawki.
  • @koolart 15:21:44
    Toć to jest silnik nogowy, to nic nie musisz podłączać tylko je do niego zanieść;p

    Trzy kołowce mają problem, jak się jedno kółko podniesie. Zmienia się geometria haniebnie. Ale się temu przyciwdziała. W PAL-V masz stabilizację przechyłem, a w T-rexie, czy Marotti, rozłożeniem masy i aero.
    Zobacz, że on Marotti bączki kręci. Myślisz, że sie przewraca przy tym?

    Twój kolega miał prawdopodobnie te same kłopoty, które Ty miałbyś x10 gdybyś zrealizował ten projekt rowerka z dachem i śmigłem, który zaprezentowałeś.:)
    To się musi wywrócić:)

    "Zerowe walory użytkowe." Zraniłeś mnie Szrek! Jak to zerowe?? Tzn co? Dla mnie ma całkiem spore walory użytkowe. Kilka litrów na 100. 270km/h. nawet pewna pakowność, choć raczej mała.

    To co ma walory użytkowe? Jelcz?

    http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=TtPeAac8EYk
    To jeździ w tym po bagnach (skąd Ty tu bagna weźmiesz?) i pływa.:p
    http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=TtPeAac8EYk
    A to ma mniejszy udxwig, ale też daje rade. Tylko jak będziesz pływał tym to nie hamuj! Pełna rura, bez postojów!:)))
    To nawet trochę lata, czasami!
    http://www.youtube.com/watch?v=hjR33Iang2E&feature=related

    Ciężko Ci dogodzić. Naprawdę!:)
    To lepiej powiedz od razu, że chcesz z 1,5KMa narobić hałasu co nie miara i najlepiej żeby nie trzeba było do tego budować budy, tylko podczepić do roweru, hulajnogi, rolety, joja, czy co tam mamy w kieszeniach.:)))

    Rowery pływające widziałeś?
    http://www.youtube.com/watch?v=-cosJtRazWA&feature=related


    http://www.youtube.com/watch?v=4UuN7LYfBjU&feature=related
    Zobacz, że on tego interesu, nie używa przy jeżdżeniu mimo, że ma, nie?

    To widziałeś? I powiedz, że oni się tam nie nudzą..:p
    http://www.youtube.com/watch?v=PK97jyfk1l4&feature=related

    Ta, wypadki chodzą po ludziach. Dlatego nie chcę ścigacza. Na bank bym się zabił. Wiem co mówię. Na rowerze miałem ze trzy wypadki potencjalnie śmiertelne, a matka jednego kolegi, to na mnie, jak na mordercę patrzyła, gdy zabierała syna ze szpitala i klubu.;p
    Inni pokupowali. eta150,250,251 Java350, kawa z mlekiem, czy co tam mamy na bierząco... ten nie ma łokcia, tamten dorobił się 10ciu śrub z tytanu. Ogólnie zwała, ja jestem cykor.;p
    Jak się tłuc to karetą - z klasą;p
    http://www.youtube.com/watch?v=DL5w_ILgVhs&feature=related
    Zauważyłeś, że motocykliści zawsze pojawiają się znikąd? I zdają się, w przeciwieństwie do rowerzystów, nie znać zasady, że większy ma rację:)
    Prawdopodobnie bierze się to stąd, że są szybsi i myślą, że szybsza ma rację. To się zazwyczaj sprawdza, ale nie zawsze szybsza zdąży z racją;p
  • @koolart 15:21:44
    > Natomiast te wszystkie trzykołowce to jak ktoś tam powiedział
    > "zabawki dla dużych dzieci". Zerowe walory użytkowe.

    O, nie! Wypraszam sobie! Nie wszystkie mają zerowe walory użytkowe! Zobacz moją córkę na trójkołowcu!:
    http://www.youtube.com/watch?v=b8kU-hc4FGc&feature=player_embedded
  • @GPS.1965 21:08:47
    Czy mi się wydaje, czy twoja córa halsuje?:))
  • @Torin 18:00:49
    Aj tam trudno dogodzić!
    Albo Torin prezentujesz mi samoloty albo rowery - choćby i wodne gdzie trzeba ciężko pedałować, innym razem jakieś pojazdy do zadawania szyku albo wariackiej jazdy po terenie nie nadającym sie nawet do chodzenia.
    :))
    No bo trzykołowiec oprócz tego, że nieźle wygląda i szybko sie zbiera nie zmieści nawet siatki z zakupami a tani nie jest. Stąd to zero :).
    Nie podoba Ci się napęd śmigłowy jako uniwersalny - przenośny napęd do różnych pojazdów - O.K.! Może być silniczek bez śmigła ale z odpowiednim łącznikiem i przegubem, które raz podłączę pod śrubę do łódki, innym razem prostym zapięciem do roweru, tak żeby wspomagał moje pedałowanie albo wiosłowanie. Ale będzie problem z przekładnią. Silniczkiem takim zresztą zimą nart czy sanek i tak nie napędzę :(.

    Rower to tani środek lokomocji gdyż nie trzeba go ubezpieczać, rejestrować, płacić podatku drogowego - ale dymać codziennie do pracy rano i wracać na rowerze bez wspomagania to harówa!
    A jak już stosować wspomaganie to takie żeby się też w rekreacji dodatkowo sprawdziło albo np. zimą i najlepiej małym kosztem :))

    A wydawało mi się, że dość jasno określiłem o co mi chodzi ;)

    Pozdrawiam

    PS
    W każdym razie nudzić się z Tobą Torin nie można! :)
  • @GPS.1965 21:08:47
    Fajną masz córę GPSie i z jaka gracją się porusza !
    :)
    Odszczekam zerowe walory użytkowe jeśli będzie w stanie dowieźć tym codziennie dziecko do przedszkola 3-4 kilometry i przewieźć zakupy w kilku siatach do domu.
    :)
    Pozdrawiam
  • @Torin 22:38:46
    To trochę jest halsowanie, a trochę kiwanie jak na fali. Z relacji z tego filmu, jak ja jadę na tym samym trójkołowcu wiem, że niektórym się robi niedobrze jak to oglądają:
    http://www.youtube.com/watch?v=qLb10SXpJbk
  • @koolart 00:24:26
    > Odszczekam zerowe walory użytkowe jeśli będzie w stanie dowieźć
    > tym codziennie dziecko do przedszkola 3-4 kilometry i przewieźć
    > zakupy w kilku siatach do domu.

    Nie ma z tym żadnego problemu. Wszystkie zalety można zobaczyć tu:
    http://www.youtube.com/watch?v=_DQiFHIKnuQ
  • @GPS.1965 00:37:34
    Trajka z silnikiem elektrycznym to już ciekawostka !
  • @koolart 00:57:40
    "Może być silniczek bez śmigła ale z odpowiednim łącznikiem i przegubem, które raz podłączę pod śrubę do łódki, innym razem prostym zapięciem do roweru, tak żeby wspomagał moje pedałowanie"

    No i to się da zrobić weźmiemy do tego 3krotnie słabszy elektryczny i bakterie.

    "Silniczkiem takim zresztą zimą nart czy sanek i tak nie napędzę :(."

    Sanki i narty jakoś damy radę, ale to bedzie sport ekstremalny. No tak, to śmigło to też ekstremalny.:))

    "Rower to tani środek lokomocji gdyż nie trzeba go ubezpieczać, rejestrować, płacić podatku drogowego"
    Z silnikiem to już jest moto rower i w zgodzie z przepisami chyba trzeba, ale prawnikiem nie jestem.
    Największy problem z rowerem jako środkiem komunikacji w naszym klimacie jest brak kabiny. Deszcz, śnieg, temperatura...

    GPSie, to fajne jest, ale nie byłbym sobą gdybym nie ponarzekał.;p
    Napewno uderza piękno prostoty. Koła do powiększenia ze trzy razy, ochraniacze na kolana, łokcie i dyńkę i przydałoby się na czymś usiąść. Było by śmiesznie gdybym z przyzwyczajenia chciał sobie klapnąć. Jakoś mam taki odruch, że jak jadę to siedzę, ewentualnie leżę, a tu stanie jak w kolejce po ocet;p
    No, ale fajny dziwoląg na cywilizowane miasto:)
    Fajne jest też to, że mozna to złożyć i wpakować na dach, czy do bagażnika.
    Silnik! Silnik dwa razy mocniejszy i pas z bateriami!:)))
  • @GPS.1965 00:50:13
    Oglądałem ten film kiedy Ty wrzucałeś go w komentarzu ale nie zauważyłem tam ani przewozu siatek z zakupami ani dziecka do przedszkola. Zarzut Torina o braku siedzenia też trafia do mnie. Trajka to fajna zabawka i przyrząd do ćwiczeń gimnastycznych ale raczej nie pojazd do codziennego użytku.
    Pozdrawiam
  • @Torin 16:18:58
    "Sanki i narty jakoś damy radę, ale to bedzie sport ekstremalny. No tak, to śmigło to też ekstremalny.:))"
    A jak?
    "Z silnikiem to już jest moto rower i w zgodzie z przepisami chyba trzeba, ale prawnikiem nie jestem.
    Największy problem z rowerem jako środkiem komunikacji w naszym klimacie jest brak kabiny. Deszcz, śnieg, temperatura..."
    Jeśli głównym źródłem napędu są mięśnie to chyba nie. Zamiast kabiny w jednym ze szkiców proponowałem daszek. Może być z panelami słonecznymi. :)
  • @koolart 19:54:37
    "A jak?"
    Przystawka, jak do wiertarki..;p
    Zresztą chciałbym Ciebie z tym śmigłolotem zobaczyć na sankach, szczególnie, jakbyś na łysinkę trafił. Ubaw po pachy. Sanki zostały, koolart pojechał:))
    Nie wiem, czy wiesz, ale z tym wiatrakiem na plecach robisz za element kostrukcyjny - "słabe ogniwo"..:P

    "Jeśli głównym źródłem napędu są mięśnie to chyba nie."
    Dlaczego? Jeszcze bardziej. Rower rozpatrywany jako urządzenie sportowe, czy rekreacyjne, to wszystko gra, ale jako srodek transportu to lipa.
    Leci na łeb, zamarza człowiek, albo dla odmiany spocony. Ciuchy na zmianę, a i to nie wiem jak taki garnitur w plecak wsadzić. Chyba z noniron. Cały usmolony, bo to jak nie pył i kurz, to błoto z kałuż. Jednym słowem - lipa.
    Powód - brak osłony kabiny i napęd potowy, czyli mięśniowy.

    Ten daszek zadziała Ci jak żagiel i zabierze ten interes z wiatrem, nie mówiąc już o tym, że windujesz środek ciężkości hen do góry, przez co stabilność spada sama przez się, nawet bez wiatru. Do tego dochodzi opór kształtu aero, który też zacnie wyniosłeś w górę. Ogólnie - gleba.

    Ty rysowałeś budę, teraz się z niej wycofujesz. Powód jest czysto ekonomiczny?
    P.S
    Trex i Marotti pomieszczą typowe zakupy. Zapewniam Cię. Dodatkowe kisty pomieszczą nawet zapasy na dwa tygodnie jeśli wybierasz się w Kolorado. Choinkę to tym ciężko przewieść i pięć worków cementu też kłopot. Trzeba by przyczepkę na orlenie nająć..
    Się przy tych modelach nie upieram, ale jest to najbardziej sensowny kompromis. Między budą, masą, stabilnością, współczynnikami aero. Bez problemu rozbuduje Ci cargo tylko w pewnym momencie to traci sens. Furgon lepiej posadzić na czterech łapach i napewno nie jest to zabawka dla blondyny. Normalnym jeździdłem sie gubią to co dopiero takim z wysokim współczynnikiem mocy na masę. Mam kilka filmików z blondynami w dobrych furach. Jest nawet ukute powiedzenie: "Dobre samochody mają szczęście do idiotów", czy jakoś tak..
    Widać Ci co to prawo pisali nie wiedzą, ze bogaty nie jest idiota, on jest ekscentryczny..

    Na coś się umawiamy. Jak umówimy się na cztery kółka to mamy plusy i minusy. Jak na trzy też mamy plusy i minusy, jak dwa też. Widziałem kabinówki na dwa kółka i też myślałem o tym, ale to jest dopiero ekstremum.;p
  • @Torin 20:33:54
    ""A jak?"
    Przystawka, jak do wiertarki." - tyle to i ja wiem Torin - pytanie było konkretnie o sanki i narty. Przystawką to załatwisz? Opowiedz.

    "Nie wiem, czy wiesz, ale z tym wiatrakiem na plecach robisz za element kostrukcyjny - "słabe ogniwo"..:P" - Jeśli zwróciłeś uwagę (ale teraz w to wątpię) na rysunki,które zamieściłem to w wypadku roweru czy kajaka proponuję mocowanie do pojazdu a nie pleców. Piechur sam jest pojazdem więc musi wziąć na plecy.

    ""Jeśli głównym źródłem napędu są mięśnie to chyba nie."" - tu odpowiedziałem na Twoje wątpliwości dotyczące opłaty podatku. Uważam, że jeśli napę jest mięśniowy a tylko wspomagany dodatkowym silnikiem pozostaje rowerem więc na razie od tego nie płaci się podatku. Czytaj proszę ze zrozumieniem i odpowiadając odnoś się do całej kwestii a nie zdania wyrwanego z kontekstu.

    "jako srodek transportu to lipa.
    Leci na łeb, zamarza człowiek, albo dla odmiany spocony. Ciuchy na zmianę, a i to nie wiem jak taki garnitur w plecak wsadzić. Chyba z noniron. Cały usmolony, bo to jak nie pył i kurz, to błoto z kałuż. Jednym słowem - lipa."
    - no jeśli będę zasuwał po wertepach z silnikiem na plecach to owszem - tak. Ale jadąc rowerkiem po asfalcie do pracy odległej o 5 kilometrów, śmigło mam zainstalowane na bagażniku to nawet się nie spocę. Wrzuciłem parę filmików (poprzednio) na których widać, że goście nawet nie kręcili a rozpędzali się do sporych szybkości.

    "Ten daszek zadziała Ci jak żagiel i zabierze ten interes z wiatrem,"
    -ale przy odpowiednim ustawieniu jak żagiel pociągnie i będę mógł śmigło wyrzucić na luz.
    Jasne, że lepszym rozwiązaniem jest rower poziomy z obudową i takie też widziałe na YT.

    "Ty rysowałeś budę, teraz się z niej wycofujesz. Powód jest czysto ekonomiczny?"
    Z niczego się nie wycofuję! Skąd taki wniosek? Rozpatruję różne pojazdy w tym klasyczny rower na dwóch kółkach więc bez budy.
    A ekonomia i tak jest decydująca więc dla większości "Trex i Marotti" odpadają.
    Ja tu wspominam o dojeździe do pracy nie kilku ekscentryków ale tysięcy ludzi, dowozie dziecka lub dwu do szkoły czy przedszkola, bardziej na wsi czy przedmieściach niż w centrum dużych miast i do Kolorado się nie wybieram podobnie jak te pracujące tysiące. Zresztą, musiałbym jeszcze najpierw z moim pojazdem przeskoczyć ocean. Nie odczuwam takiej potrzeby.

    Mam wrażenie, że zbyt po łebkach czytasz komentarze i zbyt chaotycznie odpowiadasz.
  • @koolart 11:46:01
    Według polskiej definicji z prawa o ruchu drogowym, motorower to każdy pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm³, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h (na świecie produkowane są także konstrukcje o większej prędkości).

    Współcześnie oprócz motorowerów tradycyjnych, zbliżonych konstrukcyjnie do motocykli lub rowerów budowane są także motorowery kabinowe, przypominające swoim wyglądem i cechami użytkowymi mikrosamochody.

    W Polsce motorower można prowadzić po drogach publicznych lub w strefach zamieszkania po ukończeniu 13 roku życia. Dokumentem uprawniającym do jego prowadzenia jest karta motorowerowa lub prawo jazdy dowolnej kategorii. Od osób pełnoletnich kierujących motorowerem nie wymaga się dokumentu uprawniającego do kierowania. Istnieje jednak obowiązek jazdy na motorowerze w kasku ochronnym. Na gruncie prawa o ruchu drogowym, motorower nie jest traktowany jako pojazd silnikowy i winien poruszać się po poboczu.

    1. Kupno motoroweru (musisz mieć umowę kupna/sprzedaży i jeśli jest to używana maszyna to również rejestrację i dowód rejestracyjny).
    2. Przegląd techniczny (około 60zł)
    3. Rejestracja (około 100zł: blacha i dowód;
    4. Ubezpieczenie OC

    Tako rzecze prawo. masz silnik - masz motorower niehomogenizowany w dodatku. Samoróbkę. Nie sprawdzałem dokładnie jak mają się przepisy odnośnie samoróbek.

    Mam wrażenie, że urzekł Ciebie najmniej korzystny sposób przekazania napędu dla pojazdów lądowych, bo są gotowe zestawy do latania na paralotni. Taki rotax 5000-8000zł. A tak, silnik od kosiarki tańszy 1500. Oczywiście o wiele słabszy, niewydajny i zawodny, a śmigło 1800zł..
    Taniocha dla mas. Z wielkim turbinatorem z tyłu który obcina paluchy, porywa z ziemi i przewraca, do tego jest hałaśliwy znacząco i wychodzi za obrys. Szerokość pojazdu zwiększa się kilkukrotnie i to w sposób mało czytelny dla innych użytkowników. Spada stabilność.
    Chcesz - rób, a najlepiej pożycz od kogoś i zobacz jak to wychodzi. Zabawa - można się pobawić, ale zdecydowanie niepraktyczne.

    Moge się oczywiście mylić, nie jestem wyrocznią.

    Z rysunków które przedstawiłeś, najbardziej podoba mi sie ostatni, tylko bez tego śmigła, z napędem elektrycznym.

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/73/Moped_old.jpg

    Dla sanek myślałem o gąsiennicy lekkiej, ale jaki to ma sens zabudowywać silnik ze śmigłem, czy silnik z gąsiennicą. Od razu można skuterek trzepnąć na nartkach..
  • @Torin 22:32:34
    Dzięki Torin za przytoczenie sporego fragmentu prawa drogowego. Być może śmigło jest najmniej korzystnym sposobem przekazania napędu ze względu na sprawność ale ja biorę pod uwagę także inne względy i to one każą mi sie nad takim napędem zastanawiać a nie urzeczenie.
    Jakie to względy ? pisałem już wcześniej - ale krótko: niezależne, przenośne źródło napędu do różnych pojazdów.

    Taniocha dla mas też byłaby jak najbardziej na miejscu. Chętnie bym pożyczył i przetestował ale nie mam od kogo :).
    Pozdrawiam.
  • @koolart 13:47:11
    E, tam. Fragment ani spory, ani wyczerpujący temat. Tak tylko wkleiłem, bo odniosłem wrażenie, że myślisz, że prawo te sprawy jakimś cudem ominęło ze swoimi regulacjami i opłatami;p

    Pogadaj w najbliższym klubie. czy paczce paralotniarzy. Mogę Ci znaleźć jak chcesz.:) Co prawda rozstawy dla leży, można brać z dokumentacji, ale zawsze to lepiej z bliska zobaczyć.:)
  • @Torin 06:13:48
    Nie myślę, że jakimś cudem prawo ominęło... ale szukam niszy do której "prawo" jeszcze swoich macek nie wsunęło, albo przynajmniej miejsca, z którego jeszcze nie chce doić.

    Jeśli trafi się okazja spotkać jakichś paralotniarzy nie omieszkam pogadać :)
    ale nie będę specjalnie ich poszukiwał. Nie mam na to czasu i środków. Miałem kiedyś, dawno temu okazję być na lotnisku gdzie dopieszczali swoje maszyny paralotniarze z początku lat 90-tych; skrzydło delta, wózek + silnik od trabanta (jeśli dobrze pamiętam). Ktoś tam miał jakiegoś Rotaxa ale to była bardzo kosztowna zabawka. Dawne dzieje.

    Gdyby to dawało ciąg kilkunastu kilogramów - silnik podkaszarki + śmigło to już warto by było o tym pomyśleć. Ale dopóki nie sprawdzę to nie będę wiedział. A śmigło produkowane w większej serii byłoby sporo tańsze. Cały zespół powinien cenowo zmieścić się w 1000 złotych a wówczas mógłby zyskać popularność.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej