Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
228 postów 1772 komentarze

Blog rysunkowy oszołoma

koolart - Teksty i rysunki z przewagą rysunków z tekstem. Do wolnego propagowania w internecie.

RAK lubi CUKIER

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po raz pierwszy w masowych środkach przekazu przyznano wprost, że rak lubi cukier! Oficjalnie, w polskiej telewizji, w programie pierwszym TV. Opierając się na wiedzy mądrych ludzi wielokrotnie pisałem na łamach NE o tym, że cukier jest

 głównym winowajcą raka.

W dzisiejszym wydaniu (21 maja), w 22-drugiej minucie "Wiadomości" przedstawiono "nową nadzieję" dla chorych na raka. Tą nadzieją jest znany jako "biała śmierć" CUKIER!

"Naukowcy"wpadli w końcu na słonia w menażerii, że rak lubi cukier, czytaj: żywi sie cukrem. Wymyślili wiec, że skoro rak lubi cukier to będą "pakować" trującą dla raka chemię w cukier. Rak z przyjemnością wchłonie cukier, wchłaniając przy okazji truciznę, rewelacja! Badania na myszach są obiecujące. "Lek" lepiej trafia do celu.

Dlaczego "naukowcy" nie wpadli na prostą konstatację, żeby zamiast ładować w człowieka chemię pakowaną w cukier ograniczyć do minimum spożycie cukru i "zagłodzić" w ten sposób raka?

Nie, to byłoby zbyt proste. A co z tymi zapasami "leków"? z tymi liniami produkującymi te tzw. "leki".

Jeśli terapia chwyci i zacznie przynosić jakiekolwiek skutki pozytywne to powstanie dylemat: Zakazać głosami "wybitnych autorytetów" tej terapii czy zacząć delegalizować cukier?

Przerąbane!

Wiadomości do zobaczenia pod linkiem:

www.tvp.pl/publicystyka/programy-informacyjne/wiadomosci

 

 

KOMENTARZE

  • aspartamem i sacharyną też nie pogardzi
    pestycydy też mu służą
    ale najbardziej się cieszy z obiecujących perspektyw związanych z gmo
  • ...
    "Dlaczego "naukowcy" nie wpadli na prostą konstatację, żeby zamiast ładować w człowieka chemię pakowaną w cukier ograniczyć do minimum spożycie cukru i "zagłodzić" w ten sposób raka?"

    Otoz to!

    Nie wpadli bo im nie wolno wpadac na tak 'rewolucyjne' pomysly.Rewolucyjne, bo takie proste.

    Cukier to jedno z najwiekszych zrodel ludzkich chorob, dlatego dodaja go na potege do czego tylko nie wymysla.Czesto nawet do rzeczy, w ktorych tego cukru bysmy sie nigdy nie spodziewali.

    Czlowiek nie powinien spozywac produkowanego cukru wogole.

    Jedyny cukier jaki jest wskazany, to naturalna fruktoza zawarta w swiezych i suszonych owocach.
    Dieta jednak powinna byc zroznicowana z przewaga zielonych roslin, z dodatkiem czerwonego miesa od czasu do czasu, miesa drobiowego i oczywiscie ryb oraz owocow morza.
    Wegetarianizm jest niezdrowy, dlatego calkowita rezygnacja z miesa jest krotkowzrocznoscia, jednak nalezy pamietac o zdrowych proporcjach, tak samo jak o jakosci spozywanych produktow.
    Najlepiej zeby byly one organiczne ( bio ) bez dodatkow pestycydow, herbicydow, antybiotykow, sterydow, konserwantow.

    Ile oni nam tego swinstwa wrzucaja do pozywienia...a to jest niemal w calosci powod wiekszosci chorob cywilizowanych, wraz z sposobem zycia i zanieczyszczeniem srodowiska daja pelny obraz wszelkich powodow nekajacych ludzkosc obecnie chorob.

    Dodac tylko moge ze powiazanie cukru z rakiem moze tez miec inne podloze.
    Otoz czlowiek jest narazony na dzialanie roznych rodzajow grzybow, a te jak wiemy, uwielbjaja cukier.
    Im wiecej go dostarczamy do organizmu, tym bardziej zasilamy grzybnie i szybciej jednoczesnie wyplukujemy organizm z mineralow i witamin.
    Dodajac do tego stress, oraz zly sposob odrzywiania, mamy idealne srodowisko do zaistnienia powiklan w zwiazku z przerostem owych grzybni.
    Skutkiem ubocznym funkcjonowania grzybow jest ich produkt uboczny, miedzy innymi, mykotoksyny, ktore stanowia ryzyko rakotworcze.

    Zrownowazona dieta i styl zycia sa podstawowym zrodlem zdrowia.
  • @WandalVeni 23:34:33
    Racja. Lubi drań wszystko co paskudne.
  • @eonmark 01:39:04
    Zgadzam się co do literki. (nawet mimo odrzywiania - odżywianie :).
    O grzybach, które też kochają cukier kiedyś coś pisałem. Niektórzy nieprawomyślni utożsamiają raka z grzybicą właśnie.
  • @koolart 11:05:51
    Ja chyba mam problem z ortografia... : )))

    CO do tematu, Swietnie ze podajesz takie informacje.
    Sposob odzywiania ludzi 'zachodu' w tym nas Polakow, jest niestety najlepszym dowodem na istnienie dziejowego spisku.
    Najpierw wypromowali wielkie molochy zwane discontami, po to tylko zeby wyniszczyc duza liczbe indywidualnych i tradycyjnie produkujacych zywnosc ludzi.
    I tak warzywa bez chemi, owoce bez nieroganicznej chemii oraz mieso bez sterydow i antybiotykow, powoli ale nieublaganie zostaje niemal calkowicie wyparte przez projekt trucia narodow na potege.
    W takich wielkich sklepach, wszystko musi byc swiecace, zapakowane w plastik, i tanie.

    Wiekszosc chorob cywilizacyjnych nie bierze sie z nikad.
    Sa skutkiem zlej jakosci zywnosci, oraz przerazajacej ilosci chemii nieroganicznej jaka wchodzi w sklad tych swiecacych trucizn.

    Kupujac ze sklepow warzywa, w weilu przypadkach jemy rzeczy nie swieze, tylko te ktore pochodza z magazynow chlodniczych.
    Pelno w nich chemii.
    Zanim trafia do garnka, juz nie maja nic wspolnego ze swiezoscia, a podczas przyrzadzania, jeszcze tylko poglebiamy proces wyplukiwania mineralow i witamin poprzez zbyt wysoka obrobke cieplna.
    Efekt jest taki, ze z jednej strony nieswieze produkty, ktore tylko takie udaja dzieki konserwantom, juz na poczatku trtaca czesc wartosci odrzywczych, pozniej proces ten poglebiamy wyplukujac nastepna czesc rozgotowywaniem, czym niszczymy enzymy, ktore jak to z bialkami, latwo ulegaja rozpadowi poprzez wysoka temperature.
    Takie ograbione z wartosci odrzywczych produkty, nafaszerowane chemia nieorganiczna, spozywane przez lata, moga i wiemy ze powoduja, deficyty mineralow, witamin co prowadzi do nierownowagi skladnikow w organizmie.
    Taki rozregulowany organizm, cierpiacy na braki mineralow i witami, przesycony toksynami pod postacia metali ciezkich, chociazby olowiu, rteci, produktow przemiany materii grzybow, bakterii oraz wirusow, a takze pochodnych ropy pod postacia syntetycznych hormonow, ktore dostaja sie do ciala z woda z kranu i z plastikowych opakowan, poprostu ie daje rady obronic sie przed zalewem toksyn.
    Nie daje rady, bo w dodatku obnizamy mozliwosci systemu odporonosciowego.
    Nasze jelita zamiast zawierac zdrowa faune, pelna wlasciwych kultur bakteri, sa zasypywane sciekami pod postacia chociazby przypalonych mies, co jest zrodlem nastepnych rakotworczych toksyn.
    Tak 'przygotowywany' organizm w koncu traci zdolnosci obronne w takim stopniu, ze zaczynaja sie negatywne procesy.
    Swoje dodaje do wszystkiego stres odpowiedzialny za uwalnianie kortyzolu, oraz brak aktywnosci ruchowej, co staje sie zmora coraz wiekszej ilosci ludzi, a takze zaburzony sen.
    No i krople ktora przelewa czare goryczy stanowi zatrute spalinami samochodow, wyziewami z kominow, farbami na scianach w domu, plynami do mycia naczyn, proszkami, syntetycznymi farbami do ubran i poscieli, klimatyzacje samochodowe i biurowe...jednym slowem SRODOWISKO.


    Takie bombardowanie w koncu osiaga swoje sukcesy, jak widzimi, na coraz wieksza skale.

    Bardzo wiele zalezy od indywidualnego podejscia i gotowosci na zmiany.
    Oczywiscie w tym swiecie nie ma gwarancji na calkowite uwolnienie sie od ryzyka wystapienia chorob cywilizacyjnych,jednak postepujac zdroworozsadkowo ale tez w nieugiety sposob, co bywa wysmiewane przez rozne srodowiska, zwieksza sie ochrone swojego zdrowia, dodatkowo, wplywa sie na zmiane negatywnych trendow...Kazdy wydany grosz na organiczna zywnosc, na zdrowego kurczaka, jablka czy warzywa, wspiera takich wlasnie, swiadomych producentow.

    Powinnismy zajmowac sie promowanie naprawde zdrowego trybu zycia.
    I dotyczy to nie tylko odzywiania ale rowniez wlasciwej aktywnosci oraz umiejetnosc radzenia sobie ze stresem.
    Wszystko to jest w zasiegu indywidualnych dzialan i zmieniajac podejscie jednej osoby, zmieniamy powoli swiadomosc calosci.

    A co do Chemi ktora wykorzystuje sie w 'walce' z rakiem...widze ze masz taki temat, oczywiscie, takie rozwiazania sa wymyslem mafii z poczatku 20 wieku, ktorej celem nie jest wyleczenie przyczyn, tylko udawnaie ze cos sie robilo.
    Jezeli 'chemioterapia' nie zabija, to napewno nie pomaga tylko negatywnie wplywa na narzady wewnetrzne.

    Polecam dobra ksiazke : 'Od lekarza do grabarza' pana Maslanskyego, oraz 'Smierc czai sie w Jelitach' autora nie pamietam.

    Dobrze jest rowniez pamietac o cudownych wlasciwosciach POSTU, ktory oczyszcza organizm bez zadnych chemicznych wynalazkow oraz moze pomoc w poglebianiu swiadomosci.

    Dobrze ze sa tutaj tacy ktorzy pisza o tym o czym piszesz Ty.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @eonmark 16:23:03
    Piszę o sprawach zdrowia żeby dzielić się dobrymi nowinami, ostrzec przed zagrożeniami ze strony konwencjonalnej medycyny i farmakologii. Sprawy zdrowia zawsze mnie interesowały, ale obecnie piszę o tych sprawach bo jestem przerażony tym co się dzieje dookoła. Chorują i umierają bliscy i znajomi, także młodsi ode mnie - rak szaleje.
    A propos ortografii, też mam z tym problem. Ostatnio w rysunku satyrycznym wpisałem stolicę Szwecji -Sztokcholm :).
    Pozdrawiam
  • @koolart 21:45:20
    Swietnie ze o tym piszesz i nie przestawaj.
    Sam jak bede mial troche wiecej czasu, cos dodam od siebie.
    Musimy powiekszac swiadomosc ludzi, kazdy w maire wlasnych mozliwosci na jakims odcinku.

    Moja rodzina rowniez obserwuje te negatywne tredy z przygnebieniem.
    Choroby cywilizacyjne staja sie najwieksza plaga ludzkosci.
    Zgadzam sie z tymi tezami ktore wskazuja na spiskowy charakter tego zla.
    Lekarze sa zaprogramowani na wypisywanie recept, im wiecej tym lepiej i zamiast leczyc przyczyny, zaleczaja widzialne objawy.
    W dodatku sa tak ksztaltowani na akademiach oraz w trakcie pracy pod 'nowoczesnym' wszechobecnie panujacym systemem ze zamiast zdobywac prawdziwe doswiadczenie w leczeniu i kumulowac je w celu zrozumienia przyczyn i skutecznemu im przeciwdzialaniu, sa w wiekszosc jak bierne, ubezwlasnowolnione maszynyn dizalajace na rzecz lobby usmiercajacego powolnie ludzi.

    Nie wszyscy sa tacy, ale niestety system umiejetnie zaprogramowany na taki patologiczny stan rzeczy sprzyja takiemu rozwojowi sytuacji.



    DOdam slowko o POSCIE.

    Jest on niezmiernie wazny.Mowa nie o zwyklym poscie, mniejszej ilosci kalori raz na tydzien, tylko o parodniowej niemal glodowce co 6 -8 tygodni.

    Otoz sa pewne najnowsze wyniki badan, ktore nie sa specjalnie rozglasniane, jednak dostep do nich jest i nawet zdarzylo sie ze program o tym zostal wyemitowany przez bbc...

    Grupa pewnych naukowcow przygladala sie jakies grupie 'karlow' zyjacych w ameryce srodkowej lub poludniowej.
    Okazuje sie ze nie choruja oni wogole na zadne odmiany raka.
    W koncu doszli naukowcy do tego ze zwiazek z tym ma niski poziom hormonu wzrostu.

    Owy hormon jest produkowany przez watrobe i im wiecej jemy, tym wieksze jego ilosci produkuje watroba.
    Hormon ten odpowiada za stymulowanie wytwarzania insulinopodobnych czynnikow wzrostu IGF-1 oraz IGF-2.
    Wlasnie ten insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1 jest odpowidzialny za wiele rodzajow raka...Mniej wiecej chodzi o to , ze kiedy duzo jemy, to stymulujemy watrobe do wytwarzania nadmiernych ilosci hormony wzrostu ktory sprawai ze komorki w naszym ciele dziela sie szybciej...podczas tego 'pospiechu' latwiej o przepisanie bledu, ktory moze zaowocowac 'patologia' prowadzaca do zmian rakowych.

    Kiedy Poscicmy przez naprzyklad 4-5 dni raz na miesiac do 6 tygodni, wtedy spowalniamy proces podzialu komorek na tyle ze organizm ma wiecej czasu na wykrycie bledow i zamiast skupiac sie na wiecznej presji szybkiego podzialu, ma czas na dokonanie naprawy w skuteczniejszy sposob.

    To sa niesamowite wyniki, ktore potwierdzaja tylko ile madrosci wyplywa ze starozytnych 'swietch ksiag' w ktorych wszczepiono takie blacze wydawaloby sie sprawy jak szacunek do swiatyni swj duszy poprzez regularne wykorzystywanie postu.
    Jezus poscil 40 dni na pustyni...To oczywiscie dla przecietnego czloweka jakies ekstremum i nikt nie musi tak daleko wybiegac, ale Post jest niesamowitym narzedziem jaki maja ludzie pod reka i za darmo.
    Wszystko zalezy tylko i wylacznie od ludzkiej swiadomosci i wolnej woli.

    Warto zauwazyc ze zwierzeta czy dziieci, kiedy sa chore, wola unikac jedzienia.Dzieje sie tak zgodnie z naturalnym mechanizmem sprzyjajacym samonaprawianiu sie.

    Nic nie naprawi ludzkiego ciala leipej jak ono samo.
    Mamy potezny system odpornosciowy ktory jest w stanie zwalczyc niemal kazdego intruza, trzeba jednak mu w tym pomagac.
    Ograniczac dostep toksyn, dostarczac zdrowe, wartosciowe skladniki potrzebne do odbudowy i funkcjonowania tego systemu, a takze dawac czasem organizmowi czas na krotki restart i lepsza regeneracje narzadow.
    Dac czas trzuscte odpoczac od ciaglych erupcji insuliny, prowokowanej olbrzymimi ilosciami nigdy nie konczacych sie dostaw.
    To samo z kazdym innym organem wewnetrznym.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @eonmark 22:34:06
    Bardzo mądrze prawisz Eonmarku! Ja piszę o zdrowiu z doskoku, okazjonalnie, kiedy coś mnie zbulwersuje lub zainspiruje. Ty powinieneś pisać cyklicznie i systematycznie.
    Raz jeszcze pozdrawiam.
  • @koolart 22:45:59
    Wiesz, to nie sa nasze rewelacje, my tylko mozemy robic za poslancow tych informacji.
    Od siebie mozemy dodac wlasne spostrzezenia, pomylsy na ulepszenie bezpieczenstwa zdrowia.

    Pisz o tym dalej, jak tylko masz ochote.
    Zawsze cos dorzuce od siebie.
    Jest mnostwo ludzi ktorzy maja spora wiedze na temat ziol, diet, walki ze stresem i wielu innych cennych rzeczy.

    Kropla drazy skaly.

    Cieszy mnie za sa tacy jak Ty.

    Pozdrawiam,
  • @eonmark 22:50:51
    Tak to prawda, jesteśmy tylko pasem transmisyjnym :).
    Propagowanie jednak jest prawie tak ważne jak zdobywanie nowej wiedzy.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej